art1

Zalety i wady pracy freelancera

Niezależnie od tego, czy od dłuższego czasu zarabiasz na życie programując strony WWW bądź przygotowując logotypy dla największych marek – możesz mieć wrażenie, że znajomi na etacie patrzą na ciebie z zazdrością.

Wizerunek grafika czy fotografa przyjeżdżającego na godzinę dwunastą w dzień roboczy do kawiarni, by przez dwie, trzy godziny postukać w klawiaturę laptopa jest nadal dość popularny. Coraz więcej osób decyduje się na pracę freelancera, jednak oczekiwania bardzo często mijają się z rzeczywistością.

Freelancing czy praca na etat?

Wiele osób marzy o niezależności finansowej, lepszych szansach na rozwój zawodowy i nienormowanych godzinach pracy, ale wahają się, czy na pewno własna działalność i zrezygnowanie z pracy na etacie jest dobrym pomysłem. Samo to, że czytasz ten artykuł, jest znakiem, że chociaż raz przeszło Ci przez myśl, by pewnego dnia wstać zza biurka, powiedzieć na pożegnanie kilka ciepłych słów szefowi na temat „ostatnich poprawek” i „ASAPów” i wyjść, trzaskając drzwiami… Wszystko po to, by móc potem we własnym domu samodzielnie dobierać sobie klientów i nie przejmować się tym, czy wstaniesz kwadrans później, albo czy musisz odebrać o czternastej dziecko ze szkoły.

I tutaj dochodzimy do pierwszego zagrożenia, jakie wiąże się z pracą freelancera. Nie ma nikogo, kto narzucałby Ci obowiązki. Chcesz wziąć wolne na tydzień i pojechać na Mazury? Proszę bardzo! Klient ma nierealne wymagania i sam nie jest pewien, czego od Ciebie oczekuje? Możesz podziękować mu za współpracę. Masz absolutną wolność jeżeli chodzi o ilość przyjmowanych zleceń i godziny pracy. Jeżeli nie jesteś osobą, która naprawdę skutecznie potrafi zarządzać swoją pracą i zmusić się do obowiązków oraz regularności – to może być to duży kłopot. W końcu to, że nie masz nad sobą szefa, oznacza nie tylko, że nie musisz się przed nikim tłumaczyć z dnia wolnego czy spóźnienia, ale i to, że nikt za Ciebie nie znajdzie klientów, nie przeleje Ci stałej kwoty na konto co miesiąc i nie postawi Cię do pionu, gdy masz ochotę, by „jeszcze tylko w tym tygodniu” sobie nieco odpuścić.

Większość freelancerów po pierwszych, dość chaotycznych miesiącach, wypracowuje sobie styl pracy dość podobny do pracy w biurze i nie nadużywa tej elastyczności. Podstawą jest tutaj dobra organizacja pracy, ustalenie samemu ze sobą pewnych nieprzekraczalnych granic oraz zasad. W końcu – teraz dobre stosunki z klientem i reklama poprzez pocztę pantoflową są dla Ciebie znacznie bardziej istotne, niż podczas pracy na etacie!

Naucz się odmawiać klientom!

Ogromnym plusem jest dowolność w wyborze dziedziny i zleceń dopasowanych dokładnie do profilu Twojej działalności i tego, w czym czujesz się najlepiej lub co Cię najbardziej interesuje. Będąc dobrym w tym, co robisz, możesz pozwolić sobie na luksus w doborze klientów. Dodatkowo skupienie się na węższej specjalizacji sprawi, że staniesz się prawdziwym ekspertem w danej dziedzinie. Jednak wielu freelancerów na początku własnej działalności wpada w pułapkę przyjmowania każdego przytrafiającego się zlecenia, co może skutkować tym, że grafik który chciał projektować postaci w grach komputerowych, produkuje masowo grafiki na fanpage firm kosmetycznych, zachwalając nowy tusz do rzęs.

Odmawianie przyjmowania zleceń jest dość trudnym dylematem pracy freelancera  – łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że „w końcu zawsze to jakieś pieniądze, może nic lepszego się nie pojawi w ciągu najbliższego tygodnia, kiedy indziej poszukam lepszego zlecenia”. Warto skorzystać z tej autonomiczności, jaką daje nam praca bez szefa nad głową i wykorzystać freelancing jako szansę na realny rozwój zawodowy.

Dobrze jest nauczyć się odrzucać zlecenia, które nie satysfakcjonują nas finansowo. Należy realistycznie wyceniać swoją pracę i nie schodzić poniżej danej kwoty. Pamiętaj o tym, że zawsze znajdzie się ktoś, kto zrobi taki sam projekt dwa razy taniej od Ciebie, a klient powinien liczyć się z tym, że profesjonalnie wykonana praca ma swoją wartość i cena nie może być jedynym kryterium wyboru.

art2

Czy stać Cię na freelancing?

Równie istotne są kwestie finansowe. To one najczęściej powstrzymują ludzi przed zostawieniem pracy na etacie. Duże koszty związane z własną działalnością gospodarczą, brak płatnego urlopu, służbowego samochodu, telefonu czy choćby czynniki motywacyjne, takie jak karnet na siłownię i prezenty świąteczne – to wszystko sprawia, że praca na własny rachunek wydaje się mało stabilna.

Pierwsze miesiące pracy freelancera, gdy dopiero zdobywa się klientów i buduje własną markę, mogą być dość ciężkie. W takim momencie wiele osób decyduje się na jednoczesne podtrzymanie, chociażby na pół etatu, swojej dotychczasowej pracy, a dodatkowo w czasie wolnym starają się rozwijać swoją firmę, zachowując finansowe bezpieczeństwo i „badając teren” freelancingu. Po jakimś czasie jednak okazuje się, że dla osób pracujących w branżach takich jak IT, programowanie czy grafika, praca freelancera jest bardziej opłacalna i czasem otrzymują pojedyncze zlecenia na kwotę, jaka do tej pory widniała na ich comiesięcznym przelewie z pensją. Pamiętaj też o tym, że całe wynagrodzenie za projekt jest tylko dla Ciebie i pracując po godzinach nie dorzucasz się tym samym do nowego samochodu szefa czy podwyżki pani z recepcji…

Samotność zawodowa freelancera

Do często wymienianych wad w pracy freelancera należy brak kontaktu z innymi ludźmi. Praca w zespole, tworzenie więzi, wspólne lunche i przerwy na papierosa czy prośba o pomoc w temacie, w którym jesteśmy słabi, a kolega z biurka obok jest specjalistą – to wszystko sprawia, że praca w biurze może być motywująca i przyjemna. Pracując w domu przez większość dnia jesteś odcięty od kontaktu z ludźmi lub kontaktujesz się z nimi tylko mailowo czy telefonicznie. Dla wielu osób jest to duży kłopot.

W odpowiedzi na to, powstaje coraz więcej biur coworkingowych, które cieszą się rosnącą popularnością. Jest to przestrzeń, w której spotykają się freelancerzy i wynajmują na godziny biurka do pracy. Jest to idealne rozwiązanie dla osób, które lepiej się czują w towarzystwie oraz tych, którzy nie mają w domu odpowiednich warunków do pracy albo po prostu potrzebują dodatkowej motywacji, by zebrać się i dokończyć projekt. Praca w domu niesie za sobą wiele pokus i zawsze znajdzie się tam coś do zrobienia – od przygotowania obiadu, po lecący właśnie w telewizji film. W biurze coworkingowym zawsze można liczyć na pomoc innych freelancerów. Słysząc konstruktywne sugestie od architekta, copywritera czy projektanta, zyskasz dodatkową motywację do działania.

art3

Decyduj o własnym rozwoju

Ostatnim, bardzo dużym plusem własnej działalności, jest nieograniczona możliwość rozwoju zawodowego. Ile razy zdarzyło Ci się uczestniczyć w organizowanych przez firmę szkoleniach, konferencjach czy wyjazdach, które praktycznie nie były związane z Twoją branżą czy specjalizacją? W pracy freelancera masz możliwość wyboru, w jakim kierunku chcesz się rozwijać, i możesz mieć pewność, że nowe umiejętności wzbogacą Twoją ofertę dla klientów i są doskonałą inwestycją. Może zawsze chciałeś nauczyć się profesjonalnej obróbki filmów, albo programowania we Flashu? Nie mając z góry narzuconych zleceń możesz dowolnie prowadzić ścieżkę swojej kariery, eksperymentować z nowymi dziedzinami i sprawdzać, w czym czujesz się najlepiej. Dodatkowo nie będąc ograniczonym godzinami pracy masz czas na to, by zainwestować w siebie.

Freelancing nie jest odpowiednią opcją dla każdego. Wymaga dużej samodyscypliny, motywacji, wielu zarwanych nocy, odpowiedzialności oraz poszukiwania nowych rozwiązań, a to wszystko doprawione jest stresem o ciągłość pracy i napływanie zleceń. Jest to jednak ogromnie satysfakcjonujące rozwiązanie, i jeżeli czujesz, że początkowe trudności Cię nie zrażą, a tylko dodadzą motywacji – to może właśnie teraz jest najlepszy moment, by się o tym przekonać?

A więcej o wadach i zaletach pracy freelancera, a także skutecznych technikach produktywnej pracy dowiecie się w kursie Tomasza Biskupa na eduweb.pl

autor: Katarzyna Gawryś

  • Super artykuł oby więcej takich!!

  • Współpracuję z kilkoma freelancerami i dzisiaj już coraz więcej etatowych pracowników po godzinach bawi się w freelancing. „Prawdziwych” freelancerów, którzy zajmują się tylko zleceniami „z doskoku” jest coraz mniej.