Letterpress jest rodzajem druku wypukłego. Podobnie jak we fleksografii farba naniesiona jest na wypukłą formę drukową (pełniącą rolę pieczątki) i bezpośrednio odbijana na podłożu drukowym. Jest to jedna z najstarszych technik druku, dziś już praktycznie wyparta przez offset w wyniku rozwoju technologii poligraficzncyh. Ale nie znaczy to, że nie możemy korzystać z uroków Letterpressu, do których przejdziemy za chwilę.

Obecnie druk typograficzny jest nieopłacalny i posiada kilka ograniczeń hamujących proces kreatywny grafiki drukowanej tą technologią. W dodatku termin realizacji druku letterpresem jest znacznie dłuższy niż w offsecie z uwagi na przestarzałe maszyny w postaci ręcznych pras. Skomplikowany raster nie jest mile widziany, dlatego najlepiej  drukować płaskie kolory korzystając wyłącznie z farb Pantone. Z uwagi na często wieloletni przebieg maszyn kolory mogą być nienasycone i częściowo przeźroczyste. Po co zatem w ogóle korzystać z takiej metody druku?

Fakt, że możemy odbijać wzory na papierze nie jest tym co tak naprawdę urzeka w Letterpressie. Cała magia polega na tym, że w wyniku użycia wypukłych form drukowych poza odbiciem koloru na podłożu dostajemy jednoczesne tłoczenie papieru, otrzymując efekt głębi. Tłoczenie ułatwia również rodzaj papieru, który jest stosowany w druku typograficznym. Jest to z reguły miękki, bawełniany papier o charakterystycznej strukturze, co ułatwia proces tłoczenia dając niesamowity efekt wizualny.

typodruk_wizytowka

typodruk_pudelko

Kolorowe i jednocześnie wklęsłe kształty dają wrażenie eleganckiego i eksluzywnego produktu. Typograficzne i oszczędne w grafikę wzory jakie możemy odbić w technice Letterpress wynikają z ograniczeń związanych z tą techniką druku, ale dzięki temu otrzymujemy jednocześnie wyszukane, minimalistyczne wzory, które dodatkowo wzbogacają i tak już bardzo elegancki produkt końcowy.

typodruk_ornamenty

typodruk_ornamenty_2

Na etapie tworzenia projektu graficznego powinniśmy przede wszystkim wyobrazić sobie finalny rezultat wydruku, ponieważ monitor nie odwzoruje nam wytłoczeń, załamania światła, ani struktury papieru. Z uwagi na wypukłe formy drukowe stosowane w druku typograficznym (działające na tej samej zasadzie co wypukłe czcionki za czasów Gutenberga) nie możemy tworzyć gradientów, przejść tonalnych czy dodawać zdjęć do projektów. Pamiętajmy przede wszystkim o tych zasadach:

  • Używaj tylko kolorów z palety Pantone w oparciu o wzornik (!)
  • Tworząc kształty czy dobierając font unikaj drobnych, skomplikowanych elementów.
  • Tworząc pracę składającą się z kilku kolorów pamiętaj, że do każdego koloru potrzebna jest osobna forma drukowa. Dla każdego z kolorów stosuj osobną warstwę
  • Nie umieszczaj elementów na krawędziach strony, ponieważ istnieje wtedy ryzyko pofalowania brzegów kartki.
  • Nie dodawaj zdjęć. Korzystaj z wektorów i tekstu.
  • Dopytaj drukarnie o minimalne grubości kresek oraz minimalne wielkości tekstu i kresek w kontrze.
  • Nie twórz apli czyli większych przestrzeni krytych kolorem.

Z przesłanego projektu drukarnia tworzy matrycę (formę drukową) osobno dla każdego koloru. Po zamontowaniu formy na maszynie drukarz ręcznie aplikuje farbę na cylinder. Gumowe wałki drukowe zbierają farbę z cylindra i rozprowadzają na matrycy, która odbija wzór na podłożu tworząc jednocześnie tłoczenie pod wpływem docisku matrycy do papieru. Jeżeli projekt składa się z kilku kolorów należy zdjąć matrycę, umyć maszynę i wałki, założyć nową matrycę dla kolejnego koloru i rozpocząć cały proces jeszcze raz.

Oryginalna maszyna napędzana jest siłą mięśni ludzkich, a konkretnie nogą operatora. Podawanie papieru odbywa się ręcznie. Poniżej pozwoliłem sobie udostępnić link do krótkiego filmu przedstawiającego pracę operatorki maszyny do druku typograficznego:

Letterpress wykorzystywany jest przy małych nakładach, głównie z uwagi na czasochłonny proces produkcji i wysokie koszta. Ponieważ coraz mniej drukarni oferuje takie usługi i fakt, że ilość tradycyjnych pras typograficznych jest również znikoma, druk typograficzny jest usługą ekskluzywną i nie zawsze można sobie na nią pozwolić. Ale o kalkulację cenową zawsze warto zapytać. Rodzaje produktów jakie powstają przy pomocy Letterpressu to między innymi:

  • Wizytówki
  • Zaproszenia
  • Etykiety ozdobne, zawieszki
  • Certyfikaty
  • Podkładki

W tym wpisie to wszystko. Mam nadzieję, że udało mi się zachęcić Was do przetestowania tej techniki druku na kilku realizacjach. Efekt napewno Was nie zawiedzie. Pamiętajcie o tym, aby dopytać drukarnie o szczegóły techniczne i do dzieła! ;)

Zapraszam Was też do obejrzenia kursu z zakresu Zaawansowanych Technik InDesign, które wykorzystacie także w przygotowaniu projektów Letterpress. Powodzenia!

Pozdrawiam,

Michał Wedlechowicz

  • Panie Michale, Letterpress nie jest rodzajem druku, skłaniam się, że to nazwa własna, tak samo jak iPhone nie jest rodzajem telefonu. Są tylko 3 rodzaje druku, wklęsły, płaski i wypukły. Reszta, jak np. tampodruk, to wariacja kilku rodzai druku. To o czym Pan napisał, to zwykła typografia, czyli druk wypukły. To co wyróżnia „letterpress” to zastosowane podłoże i nic innego. Nie można stosować gradientów? widać nigdy Pan tego nie robił. Otóż można, tylko wyjdą brzydko, a w „letterpressie” ma wyjść ładnie, więc się po prostu nie stosuje (choć nie można stanowczo stwierdzić, że gruby raster wyjdzie źle, bo efekt może być zadowalający).
    Stan maszyn niema nic wspólnego z nasyceniem kolorów! Nasycenie – w tym wypadku – zależne jest tylko od osoby, która farbki mieszała :)
    Oryginalna maszyna???? A co to? Ta na filmie to po prostu zwykła mała prasa, ta akurat napędzana nożnie (w PL nie spotkałem się z innymi niż elektryczne). Przedstawiona na filmie forma drukowa to też nic nadzwyczajnego, do roku ok. 1995 stosowana w PL powszechnie w typografii.
    Reszta to lanie wody, ale przyznaję nienajgorzej ujęta i dobrze się czyta.
    No i papier… cóż skłaniam się, że to jednak kartonik służy za podłoże.
    Pozdrawiam :)

    • Michał Wedlechowicz

      Panie Jacku, przykro mi, że tak negatywnie odebrał Pan wpis, ale nie zgodzę się z kilkoma rzeczami. Jak wspomniałem Letterpess jest rodzajem druku wypukłego. Może być jego wariacją, odmianą, gatunkiem, możemy używać wielu synonimów – to nie ma większego znaczenia. Co do gradientów, które przecież drukowane są rastrem, jak sam Pan stwierdził efekt może być brzydki. Choć nie jest to w 100% pewne, dlatego jak wspomniałem na końcu warto dopytać drukarnie o szczegóły. Kolejna rzecz to stan maszyny. Obawiam się jednak, że od tego wiele zależy, zwłaszcza kiedy mamy do czynienia z naprawdę starą „zabytkową” prasą po dużym przebiegu. I tu właśnie mam na myśli „oryginalną” prasę czyli taką, która nie jest w żaden sposób modyfikowana nowoczesną technologią (przykład takiej maszyny przedstawiłem na załączonym filmie). Wałki mogą być nieco zużyte, mogą nie rozprowadzać dokładnie farby po matrycy. Choć dziś wałki można wymienić to jednak wielu osobom chodzi właśnie o to, aby uzyskać taki „oryginalny” staroświecki, unikatowy efekt starego nadruku. :) Pozdrawiam i dziękuję za opinię..

  • Mnie wpis bardzo się podoba. Dowiedziałem się kilku rzeczy, które mogę wykorzystać przy druku następnej partii wizytówek. Drukarni drukujących letterpresem na pewno jest sporo, ale znajdą się i takie, które robią to przy użyciu tradycyjnych technik.

  • Panie Jacku BRAWO!! Pana informacje otrzymuje sie w szkole poligraficznej w Polsce. Oczywiscie pisze Pan prawde tyle że Letterpress jest uznawany np w Stanach jako rodzaj druku. W aktualnych czasach młodzi graficy przeroznej maści kontaktują się z klientami z całego świata nie tylko z Polski i dobrze że Pan Michał jest na bierząco z trendami i nazewnictwem. Zachęcam do poczytania moze jakiegoś specjalistycznego pisma z poza granic Polski ? W języku angielskim np ?
    Co do iPhona też się Pan myli, najlepiej nie pisać nic jak chce się bzdury wypisywać. Jobs w 2008 roku zapoczątkował pierwszego SPOPULARYZOWANEGO SMARTFONA, prosze sobie obejżeć na YT prezentacje z 2008 roku bynajmniej amerykanie nie zachwycali by się czymś takim w ten sposób jakby mieli na tamten czas inne modele. Android wyszedł nieco później a reszta zaczęła powielac na swoj sposob kopie swoich wyrobow.