Nowości

Retusz plików wideo – sprytna sztuczka?

XXI wiek zdecydowanie możemy określić mianem „wieku cyfrowego”. Wszystko to za sprawą prężnie rozwijających się technologii komputerowych i co za tym idzie, oprogramowania, które…

XXI wiek zdecydowanie możemy określić mianem „wieku cyfrowego”. Wszystko to za sprawą prężnie rozwijających się technologii komputerowych i co za tym idzie, oprogramowania, które przydaje się dziś w niemal każdej dziedzinie życia.

Z uwagi na nasz profil zainteresowań, skupmy się na chwilę na branży reklamowej i możliwościach, jakie daje nam, w połączeniu z kreatywnym myśleniem, odpowiednie oprogramowanie. To dzięki programom takim jak np. Photoshop możemy zamaskować wszelkie „ubytki” wykonanych podczas sesji zdjęciowej fotografii, poprawić wygląd modelki lub prezentowanego produktu, aby dzięki temu maksymalnie zainteresować przekazem potencjalnego klienta. Możemy zatem śmiało powiedzieć, że w sposób cyfrowy można zamienić coś pozornie nieatrakcyjnego w najbardziej pożądany produkt.

Jednak takie poprawianie materiałów kojarzy nam się zazwyczaj właśnie z czymś nieruchomym – z fotografią. A co jeśli chodzi o wideo?

Zanim przejdziemy dalej, spójrz na ciekawy film:

[vimeo id=”83502019″]

Kwestię muzyczną i moralną przekazu zostawmy bez komentarza (choć przypomina się kampania społeczna Dove z filmem promującym Dove Evolution), a zamiast tego skupmy się na warstwie wizualnej. Czy takie przetwarzanie wideo jest w ogóle możliwe? Krótka odpowiedź: tak i nie.

Jak można się było spodziewać, nie trzeba było długo czekać na pierwszy komentarz „Jaki to program?„, który z pewnością spowodował już lawinę najróżniejszych odpowiedzi, która tylko rośnie, gdy piszę ten tekst. Aby odpowiedzieć na pytanie „Jak oni to zrobili?” postawmy się na chwilę w roli twórców tego dzieła. Pamiętając, że (jak możemy zgadywać) celem klipu było poruszenie kwestii moralnych dotyczących sztucznego podwyższania ogólnie przyjętych kanonów piękna, idealnym sposobem w czasach, gdy słowo „fotoszopowanie” weszło do potocznego języka, wydaje się być pokazanie magicznego oprogramowania, które jednym kliknięciem zmienia rzeczywistość.

Oczywiście oprogramowanie w formie zaprezentowanej w powyższym klipie nie istnieje. Choć takie przetwarzanie obrazu jest możliwe, to składa się z wielu różnych elementów i, jak możemy się domyślać,  nie jest tak proste, jak widzieliśmy to w wideoklipie. Zwykle taki proces nie może się obejść bez kluczowania, maskowania, śledzenia ruchu (trackowania), w niektórych przypadkach modelowania 3D wraz z symulacjami, i może odrobiny morphingu. Ogrom pracy jaki należy włożyć, aby te manipulacje były niewidoczne, jest tak wielki, że zwyczajowo unika się takich poprawek jak ognia. Tutaj sytuacja była zupełnie odwrotna. Efektem nie było usuwanie ubytków, lecz sam efekt ich usuwania – widz miał zobaczyć usuwanie wad skóry i wybielanie zębów, więc łatwiej było spreparować „ładny obrazek” dodając do niego wady, niż faktycznie poprawiać „brzydki materiał”.

Poniższy „przepis” to jedynie moje domysły, i właśnie w następujący sposób zabrałbym się za uzyskanie efektu „magicznego oprogramowania”:

  • 1. Spostrzeżenia ogólne
    Całość została oczywiście zarejestrowana ze statycznej kamery, a wokalistka zupełnie nie zmienia swojej pozycji. To znacznie ułatwia cały proces, nawet, gdyby musiałby być prawdziwy, a nie jedynie zasymulowany. Mamy do czynienia w zasadzie z jedną, ledwie poruszającą i zniekształcającą się płaszczyzną. Dodatkowo cały klip wydaje się być jednym ciągłym ujęciem, co w rzeczywistości również może być tylko iluzją. Momenty, w których cofamy przybliżenie po poprawianiu jakiegoś detalu są idealną okazją, aby podmienić klip na inny, w którym przykładowo wokalistka może już mieć na twarzy makijaż.

  • 2. Skóra i ubiór [00:00 – 01:25]
    Zakładając, że mamy dobrze strakowane ujęcie znacznie łatwiej jest w postprodukcji dodać pieprzyki na skórze, które w rzeczywistości (jeśli istniały) zostały przykryte makijażem. To samo tyczy się „ramiączek”. Gdy się dokładnie przyjrzeć można zauważyć, że jest to zwykła warstwa „przyczepiona” do wokalistki z przezroczystością (opacity) ustawioną na około 75%. Manewr z podmianą prawego oka również jest bardzo prosty i chytrze przemyślany. Cały ten „efekt” opiera się na fakcie, iż widz i tak nie zauważy tak subtelnej różnicy. Będzie jedynie wierzył, że coś się zmieniło, bo przecież widział to na ekranie, a w rzeczywistości prawe oko jest podmieniane… na prawe oko. Widać to wyraźnie, w momencie, gdy oryginalne lewe oko jest „odbijane lustrzanie”. Dalej to już tylko prosty tracking i schowanie tego „nowego prawego oka” tak szybko, jak to możliwe, aby ponownie było widać to, co zarejestrowała kamera.

  • 3. Budowa ciała [00:30 – 00:35]
    Podobnie jak przy wszystkich korektach, ta miałaby szansę bycia jedną z trudniejszych, gdyby nie była to symulacja. Aktor mógłby biegać, obracać się na ekranie, tańczyć, zmieniać swoją orientację względem kamery co bardzo utrudniłoby cały proces, i nawet tutaj, gdy sytuacja jest spreparowana zdecydowano się „zademonstrować” ten proces na początku klipu. Aby do zrobić wystarczyłoby dodać na materiał odrobinę filtra Liquify i przyczepić go do strakowanej wcześniej wokalistki.

  • 4. Usta i zęby [01:25 – 01:35]
    Zauważmy, że tutaj poprzez przyciemnienie obrazu (co ma często miejsce) nasza uwaga jest kierowana na suwaki i statyczną klatkę przedstawiającą uchylone usta. Manipulowanie statycznym obrazem jest bardzo proste. Wystarczy maska i odpowiedni filtr (np. Curves). W rzeczywistości na ruchomym obrazie zmiany są bardzo subtelne i można je uzyskać tradycyjnymi metodami kolor korekcji i uproszczonym maskowaniem przy użyciu poziomów jasności (luminancji).

  • 5. Twarz i kolor oczu [01:38 – 01:48]
    Z oczami ma miejsce podobna sytuacja jak w przypadku zębów, czyli prosta maska, duże manipulowanie suwakami, aby zdezorientować widza, a potem powrót do oryginalnego obrazu z lekką korektą koloru. Co się tyczy całego przetwarzania twarzy, to nie wiem nawet, co to miało zasymulować, ale widać tam podmianę całego ujęcia na inne zwykłym przenikaniem.

  • 6. Włosy [01:48 – 01:55]
    To wygląda bardzo imponująco. W rzeczywistych i najgorszych wyobrażalnych warunkach prawdopodobnie nie obeszłoby się bez trakowania ruchu postaci, budowania jej uproszczonego modelu 3D oraz symulacji włosów, nie wspominając nawet o kompozytowaniu wyniku z oryginalnym obrazem. Na szczęście w tym przypadku wystarczyło kilka ujęć wokalistki w równych fryzurach, również wybranych nieprzypadkowo. Każda z nich odsłania całą twarz i albo opada skrajnie na ramiona, lub całkiem na plecy. Jedyne co trzeba zrobić to strakować materiał wideo i narysować prostą, nawet statyczną maskę z miękką krawędzią. Oczywiście fryzura, która ostatecznie zostaje na ekranie może być dowolnie skomplikowana.

  • 7. Makijaż [02:08 – 02:15]
    Do tej pory makijaż odgrywał bardzo ważną rolę tworząc podłoże do symulowania usuwania przebarwień skóry i innych sztucznie dodanych niedoskonałości. Tym razem jednak pełni rolę estetyczną. Wystarczy podmienić klip z wokalistką bez makijażu na wokalistkę z makijażem, symulując dodawanie go do twarzy, przez tylko jego częściowe odsłanianie na początku. Potem, podczas „odzumowania” szybka podmianka i gotowe.

  • Uwagi końcowe
    Cała reszta klipu to już historia – korekta koloru, proste podmianki i powtarzanie tych samych sztuczek, które omówiłem wcześniej.

Ostatecznie wszystko co widzieliśmy na ekranie (choć może powinienem powiedzieć, że konkretnie TEN klip) można z łatwością wykonać w Adobe After Effects. Jak widać nawet prostymi środkami można uzyskać piorunujący efekt. Najważniejszy jest pomysł i podejście do tematu ze sprytem. Bez tych dwóch rzeczy możemy skończyć z czymś takim.

Na potwierdzenie moich domysłów przedstawiam Wam jeszcze węgierską wersję tego klipu. Choć muzycznie bardziej podoba mi się osobiście wersja francuska, to myśle, że fakt, iż wykonano tę samą pracę dowodzi, iż był to relatywnie prosty proces. Nikt nie chciałby przechodzić przez piekło dla zabawy… dwa razy. Może poza Chuckiem Norrisem.

Nie chcę oczywiście umniejszać ilości pracy włożonej w ten klip. Gdyby nie był warty Waszej ani naszej uwagi teraz nie czytalibyście tego tekstu. Myślę jednak, że klip ten, choć porusza tak rozdmuchiwaną teraz poważną kwestię propagowania nierealnych ideałów piękna,  jest również niebezpieczny.

Czy tylko ja obawiam się, że może się przyczynić do wytworzenia nierealnych oczekiwań od artystów VFX ze strony klientów? 😉

Jerzy Drozda Jr

ps. a jako ciekawostka, uproszczona metoda trackowania 3D i nakładania tekstury na twarz, zaimplementowana w JavaScripcie http://auduno.github.io/clmtrackr/examples/facesubstitution.html

UDOSTĘPNIJ ARTYKUŁ:

Powiązane artykuły

Grafika i Interfejsy

Sub Brushes w Affinity Photo – tutorial

Z każdą nową aktualizacją aplikacje Affinity przedstawia swoje nowe narzędzia. Nie inaczej jest z updatem 1.7.1, gdzie w Affinity Photo mamy między innymi możliwość tworzenia kombinowanych pędzli…

Nowości

Black Friday 2018 – najlepsze promocje

Fotografia i Photoshop

Kurs Adobe Illustrator – Techniki Zaawansowane już na eduweb.pl!

Pozostań na bieżąco!

Już nigdy nie przegapisz ważnych informacji, promocji oraz nowych kursów. Zapisz się na newsletter już teraz!

Zapisując się do newslettera akceptujesz naszą politykę prywatności